niedziela, 31 marca 2013

dla siostry...

Siostra poprosiła o naszyjnik podobny do poprzedniego, który zrobiłam. Ciemne czerwone wino z jasną zielenią miało być. Wyszła taka przeplatanka: ze szkła, filcu i howlitów, na czerwonej i zielonej lince jubilerskiej. Niech się dobrze i radośnie nosi!
 
Posted by Picasa
.
 
Posted by Picasa
.
 
Posted by Picasa

niedziela, 17 lutego 2013

Otulenie

Powoli wychodzę ze snu zimowego i blogowego milczenia... Wiele rzeczy zaprząta moją uwagę, ale zarazem czuję, jak powoli dojrzewa wewnętrzna potrzeba, by znowu zrobić coś pięknego. Coś na przekór trudnej aurze schyłku zimy, co ucieszy moje oczy. I może jeszcze czyjeś...
Ostatnio, jeśli coś dłubałam w koralikach, to głównie robiłam repliki wcześniejszych rzeczy na zamówienie. Udało mi się jednak też sklecić małe rzeczy dla siebie. Jak te korale, na przykład.
Pierwsze z nich, BOŻE NARODZENIE W LOST RIVER, z filcu, szkła i barwionego howlitu, w soczystych kolorach ciemnej czerwieni i jasnej, żywej zieleni. Barwy kojarzą się tak trochę ze świętami, stąd nazwa, ale doskonale pasują do obecnej, zdecydowanie poświątecznej aury. Bardzo energetyczne - i o to mi chodziło.
A drugi naszyjnik, MIĘDZY TĘSKNOTĄ LATA, A CHŁODEM ZIMY, filcowo-ceramiczny, skomponowałam w barwach przedwiosennych (podobny zrobiłam w zeszłym roku). Z żywej potrzeby koloru, miękkości, otulenia.
 
Posted by Picasa
..
 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa
DO ZOBACZENIA WKRÓTCE!

niedziela, 11 listopada 2012

Srebrne i czarne

Kolczyki SREBRNE I CZARNE, w nawiązaniu do bransoletki, którą tu kiedyś pokazałam. Nie robiłam ich z myślą o komplecie, ale pasują charakterem. Z oksydowanego srebra, srebrnych, ażurowych kul (12 mm) i kryształków Swarovskiego jet hematite (6 mm; czarne, z mocno opalizującą powłoką, bardzo blikują). Bigle srebrne zamykane. Długość: z biglem 4 cm, bez zawieszki - 2,5 mm. (nie ma już)
 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa

środa, 26 września 2012

Lato odchodzi

Lato odchodzi - widać to na każdym kroku, chociaż dzisiaj pogoda jest wyjątkowo piękna. Przed nami jesień, jedna z moich czterech ulubionych pór roku :-), z całym swoim bogactwem. I tak żalu za latem, co minęło, z inspiracji jesienią i jej kolorami, zrobiłam bransoletkę inną niż poprzednie, trochę staroświecką, trochę etniczną.
JESIENNA SONATA, z nieregularnych bryłek bursztynu bałtyckiego w żółtobrązowym i zielonoszarym odcieniu, czerwonego karneolu i akcentów żywej, malachitowej zieleni. Bursztyny są ciepłe w dotyku (karneol i malachit - nie), lekkie, więc całość nie obciąża zupełnie nadgarstka. Ładnie wygląda w połączeniu z surowym lnem, ale nie tylko; potrafi ożywić poważniejsze, bardziej jesienne ubrania. Kamienie nanizane zostały na linkę jubilerską i wykończone starym, wyszperanym w kuferku srebrnym zapięciem, do którego dołączyłam mocno pooksydowane srebrne elementy łączące. Długość: 18, 5 cm. (nie ma już)
 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa

poniedziałek, 10 września 2012

noc, dzień

Bransoletki dwie dzisiaj. Pierwsza z nich, SREBRNE I CZARNE, powstała na życzenie: pokazano mi podobną, z tajemniczych koralików, które dzięki krótkiemu śledztwu zidentyfikowałam potem jako Swarovski Jet Hematite:-). Bardzo piękne kryształy, czarne, ale z opalizującą mocno, naprawdę bajkowo powłoką, której, niestety, nie odda żadne zdjęcie. Kto wie, jak wyglądają te korale, ten rozumie, o co chodzi. Do tego pojedynczy koral ze starego srebra bali, perła w koronie :-). Druga bransoletka, ŚWIATŁA WRZEŚNIA, powstała po to, by rozświetlać, (strój? życie?). Kryształy górskie się do tego doskonale nadają. Można nosić solo albo w komplecie z jakąkolwiek inną.
Wszystkie kryształki mają 6 mm średnicy, srebrny koral: 8 mm, gumka elastyczna Guttermanna.(już nie ma)
 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa
I w wersji "Noce i dnie" - obie razem:-)
 
Posted by Picasa

niedziela, 2 września 2012

La forma dell'aqua...

Jedna z moich przyjaciółek pracuje w branży wodnej. I poprosiła mnie o bransoletki, które by wodę właśnie przywodziły na myśl. I zrobiłam dwie, a nazwę KSZTAŁT WODY zaczerpnęłam, tym razem, z pewnego kryminału... Spróbowałam z różnymi koralikami ze szkła: są tu kryształki, szkło opalizujące, przezroczyste i mleczne. Znalazły się nawet i perełki rzeczne, "zmrożony" kryształ górski, a także staroświeckie koraliki Jablonex, niebieskie w faliste mazaje, zdecydowanie vintage. Można nosić jedną bransoletkę, można obie razem, jak się podoba. W końcu woda to żywioł, płynie, dokąd chce :-)

środa, 22 sierpnia 2012

leśne ...

A dzisiaj - delikatne, małe kolczyki, LATO LEŚNYCH LUDZI. Bardzo dyskretne, z perełek szklanych w kolorze bladej, zgaszonej, oliwkowej zieleni, do tego opalizujące leciutko kryształki i postarzane oksydowane srebro. Subtelnie eleganckie i bezpretensjonalne. Długość całkowita:3 cm 8 mm z biglem, tylko 2 cm 3mm bez zawieszki. Średnica perełki: 1 cm, kryształków: 4 mm. (nie ma już)
 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa
 
Posted by Picasa